Paweł Jamróz
17 listopada 2000
Cudowna terapia czy tylko fizjologia?
8 listopada 2017

Pacjent w wieku 35 lat zgłosił się do gabinetu z bólem łydki, który towarzyszy mu od ponad 3 lat. Dotychczasowe leczenie i fizjoterapia nie przyniosły oczekiwanych efektów. W trakcie wywiadu dowiedziałem się, że od wielu lat uskarża się na bóle w dolnym odcinku pleców, które pierwszy raz ujawniły się po leczeniu kolana w opatrunku gipsowym (nadmienię tylko, że ten sposób leczenie znacznie przyczynił się do powstania wyżej opisywanych dolegliwości). Dolegliwości łydki pojawiły się po tym jak pacjent zaczął biegać.
Dotychczasowe leczenie nie było skuteczne gdyż napięcia w podudziu były konsekwencją wcześniej występujących napięć w obrębie dolnego odcinka pleców i wewnętrznej części stawu kolanowego. Przyczyną pojawienia się bolesności nie było zatem samo bieganie bo to nie na tym etapie powstało uszkodzenie. Aby dotrzeć do źródła należało się bardziej zagłębić. Po zlikwidowaniu napięć w dolnym odcinku pleców i wewnętrznej części kolana ból ustąpił.
Od kilku miesięcy pacjent nie odczuwa żadnych dolegliwości mimo, iż nie przerwał trening biegowych.
Ból może ujawnić się w miejscu gdzie nie doszło do kontuzji ani urazu. Najczęściej stosowane rozwiązanie w postaci przerwanie treningów w tym momencie nie rozwiązuje problemu i niczego nie zmienia.